Zabieżki - Otwock
11.05.2025 r.
11.05.2025 r. niedziela
SBN etap 2: Zabieżki - Otwock
DYSTANS: 30 km
CZAS: 6h
Wracamy do miejsca, gdzie zakończyliśmy etap 1 naszej przygody ze szlakiem, czyli do stacji PKP w Zabieżkach. Ruszamy dość późno, bo o g.11:30. Przed nami konkretny 30 km odcinek do Otwocka.

Po krótkim, asfaltowym odcinku drogi prowadzącym przez wieś wchodzimy ponownie do Mazowieckiego Parku Krajobrazowego Puszczy Osieckiej. Po ok. 15 min. przechodzimy koło Rezerwatu Czarci Dół, który chroni zbiorowiska torfowe z fauną i florą. Wokół szumią sosnowe i bagienne bory. Mijamy małe dystroficzne jeziorka, tzw. doły potorfowe, które są pozostałościami po wydobywaniu torfu. Czytamy z edukacyjnych tablic o żyjącym na torfach pływaczu, owadożernej roślinie, która poluje na drobne skorupiaki. Mieszka tu także rosiczka. W okolicy często spotkać można jaszczurki, zaskrońce, liczne żaby oraz brodzące żurawie.
Mijamy torfowiska, które z braku deszczu o tej porze wyglądają nieco mizernie. Wśród drzew pojawiają się liczne krzewy bagna zwyczajnego, tzw. leśnego rozmarynu. Dwa tygodnie temu były to zaledwie zielone krzaczki wtopione w leśną zieleń. Teraz widać je doskonale, bo przypada okres ich kwitnienia. Kremowe koszyczki kwiatów świadczą o licznym występowaniu tych intensywnie pachnących krzewinek. Ostry, ziołowy zapach pozostaje na skórze na długo.

Dalej ścieżka prowadzi nas przez Las Ponurzycki i dochodzi do Żółwiego Stawu w Regucie. To niewielki zbiornik z ławeczkami i wiatami, będący miejscem wypoczynku i rekreacji. Dla podkreślenia nazwy, nad stawem ustawiono kilka sylwetek żółwi. Niestety niski stan wody sprawia, że zbiornik nie wygląda zbyt atrakcyjnie. Przypomina raczej dużą kałużę.

Po drugiej stronie ścieżki znajduje się dość spora wydma zwana Górą Żółwiową.

Na leśnej ścieżce spotykamy sporego winniczka, którym zainteresowała się Zoja. Chwila na sesję foto i lecimy dalej.

Wreszcie docieramy do stacji PKP w Celestynowie, którą zdobi odrestaurowany zabytkowy budynek z lat 90 XIX w. Stacja leży na historycznej linii Kolei Nadwiślańskich i łączyła niegdyś Warszawę Wschodnią z Dorohuskiem (na granicy z Ukrainą).

Mijamy stojący przy stacji pomnik "Akcji pod Celestynowem", gdzie w maju 1943 r. żołnierze AK odbili z rąk hitlerowców 49 więźniów. Akcja ta opisana jest w książce "Kamienie na szaniec" A. Kamińskiego.

Tuż za stacją zatrzymujemy się na odpoczynek. Dalej szlak prowadzi przez miasto i pokrywa się częściowo z Celestynowskim Szlakiem Polskiego Państwa Podziemnego. Mijamy liczne edukacyjne tablice z historycznymi opisami.
Docieramy do Parku "Koprówka", na terenie którego znajdował się dwór należący do prof. H. Koprowskiego, wynalazcy szczepionki przeciw polio. Dwór z lat 30 XX w. o ciekawej architekturze już nie istnieje. Rozebrano go w roku 2004. Mijamy słupek ogrodzenia z pamiątkową tabliczką, a na terenie pobliskiej szkoły przyglądamy się zdjęciu "Koprówki".

Dalej szlak opuszcza Celestynów i wraca do lasu. Mijamy wieś Lasek i dochodzimy do skraju Bagna Całowanie. Zgodnie stwierdzamy, że tegoroczna, majowa pogoda idealnie nadaje się na wędrówki przez bagna. Nie ma jeszcze komarów i nic nie bzyczy nam nad głową. A terenów podmokłych na tym odcinku nie brakuje.

Docieramy do czerwonego szlaku Warszawskiej Obwodnicy Turystycznej i chwilę spędzamy nad malowniczymi Czarnymi Jeziorkami. Cisza przerywana jest tu głosami kaczek i kukułek, a w wodzie przeglądają się drzewa i płynące niebem obłoki. Pięknie tu.

Dalej szlak prowadzi koło Ośrodka Edukacyjno-Muzealnego "Baza Torfy", który mieści się w dawnej leśniczówce z 1905 r.

Mijamy ścieżkę dydaktyczną "Łabędzim szlakiem", która prowadzi na pomost widokowy nad jeziorem "Torfy". To wyjątkowe miejsce, które widzieliśmy już wcześniej, odpuszczamy tym razem i trzymamy się szlaku niebieskiego, który prowadzi nas do Otwocka.

Mijamy jeszcze pomnik przyrody w postaci starej, wielopiennej sosny i po przejściu równo 30 km, po nieco ponad 6 godzinach docieramy do Kliniki Mirai w Otwocku, gdzie kończymy etap drugi szlaku. Wstępujemy na herbatę i ciacho do kawiarni Nowego Gurewicza i zachwycamy się przepiękną architekturą jednego z największych w Polsce budynków drewnianych. Ta Otwocka perełka pochodząca z początku XX w. jest przykładem stylu nadświdrzańskiego określanego potocznie "świdermajerem", którego twórcą był wybitny rysownik M. Andriolli. Willa Gurewiczanka i piękny park, który ją otacza to idealne miejsce na zakończenie dzisiejszej wędrówki.

