Garwolin - Zabieżki

27.04.2025 r.

 

27.04.2025 r. niedziela

SBN etap I:  Garwolin - Zabieżki

DYSTANS: 25 km

CZAS: 5,5h

 

Dzisiaj przeszliśmy pierwszy etap szlaku. Spotkaliśmy zaledwie kilka osób, sarny, bażanty i żurawie. Posłuchaliśmy śpiewu świerszczy, stukań dzięciołów i kukania kukułek. Znaleźliśmy krzewy bagna pospolitego, zwanego leśnym rozmarynem, którego zapach długo nam towarzyszył. 

 

 

Spacer rozpoczynamy na stacji PKP Wola Rębkowska pod Garwolinem. To niespełna 30 min drogi od naszego domu jadąc trasą S17. Na skraju lasu spotykamy pierwsze wiekowe dęby, które przyglądają się historii okolicy od co najmniej 400 lat.

Skręcamy w niepozorną ścieżkę i wędrujemy przez gęsty i nieco dziki fragment Parku Krajobrazowego Puszczy Osieckiej. Po lewej mijamy zabudowania Starej Huty i dalej przez las dochodzimy do pomników upamiętniających walki z okresu powstania styczniowego 1863 r. i II wojny światowej.

 

 

Następnie dochodzimy do małej, malowniczo położonej wsi nad strugą Bełch leżącej przy starym leśnym trakcie. To Łucznica. Do 1944 r. należała do dóbr rodu Potockich, którzy zamieszkiwali wybudowany tu w 1840 r. dwór. Obecnie znajduje się w nim ośrodek szkoleniowy dla animatorów kultury. Zatrzymujemy się na terenie dworu, by chwilę odpocząć i nacieszyć oczy dziełami artystów pracujących i uczących się w ośrodku.

 

 

 

Siedzimy w parku, w którym dominuje okazały 400 letni dąb Zosia. To nie ostatni pomnik przyrody na naszej trasie.

 

 

 

Po dojściu do sąsiedniej wsi Górki mijamy kolejnego dębowego seniora, którego obwód w "pasie" wynosi ponad 780 cm. Dęby zachwycają nie tylko wiekiem, ale i masywną posturą. Koronami, które znajdują się tak wysoko, że sięgają niemal chmur. 

Po około 3 km od Górek wchodzimy do Osiecka, dużej wsi o bardzo starym rodowodzie, której historia sięga czasów rzymskich. Był tu gród obronny władców Polski, a potem książąt mazowieckich. Mijamy rynek, neogotycki kościół i dochodzimy do ul. Zdrojowej, przy której znajdują się dwa niezamarzające źródła wody mineralnej.

Za Osieckiem przechodzimy przez wieś Kąciki i dochodzimy do stacji PKP Zabieżki, na której kończymy pierwszy etap Szlaku Borów Nadwiślańskich.

Przeszliśmy ponad 25 km w kwietniowym słońcu. Było rześko, ok.15 stopni, ale jak na intensywny marsz - idealnie. Nasza dzielna Zoja przedreptała z nami na swoich krótkich nóżkach cały odcinek. Uśmiechnięta, szczęśliwa, towarzyszyła nam w każdym kroku.

 

INFORMACJE PRAWNE

 

Wszystkie materiały na tym blogu są  własnością autorów i nie mogą być wykorzystywane bez ich zgody. 
Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści oraz zdjęć bez zgody autorów jest prawnie zabronione.

Created by: cdx.pl