Pollenca - Port de Pollenca
16.11.2024 r.
16.11.2024 r. sobota
GR221 dzień 7: Pollenca - Port de Pollenca
DYSTANS: 8,0km
CZAS: 2:15h
WZNIOS: 38m
Śpimy tyle, ile potrzebujemy. Niespiesznie jemy śniadanie i pakujemy plecaki.
Przed nami spacer po Pollença, a potem ostatni, krótki odcinek GR221.

Przemierzamy wąskie uliczki, przechodzimy przez Placa Mayor i kierujemy się do najbardziej charakterystycznego miejsca, czyli schodów z 365 stopniami prowadzącymi do kaplicy El Calvari z XVIII w. Obok niej znajduje się niewielki taras widokowy na Płw. Formentor i Port de Pollença. Tu robimy sobie sesję zdjęciową.


Następnie przechodzimy przez starożytny Pont Roma (Most Rzymski) nad rzeką Sant Jordi. To zabytkowy, kamienny most z dwoma nierównymi łukami. Budowla datowana jest na okres Cesarstwa Rzymskiego.

Za mostem znajdujemy tabliczkę GR221 z czasem przejścia 1h15min do Port de Pollença i ruszamy na ostatnią prostą.

Trasa prowadzi po szutrowej ścieżce wzdłuż ruchliwej drogi Ma-2200. Jest prosta jak drut i bardzo monotonna. Po prawej mijamy gospodarstwa i trochę oliwnych gajów, a po lewej towarzyszy nam grzbiet Serra de Tramuntana. Szum drogowego ruchu jest uciążliwy. Przez dłuższą chwilę za plecami widzimy Puig Mayor, najwyższy szczyt Majorki, a przed nami Płw. Formentor, na końcu którego stoi latarnia morska.

Docieramy wreszcie do Port de Pollença. Czujemy podekscytowanie. Szukamy ostatniej tabliczki i miejsca zakończenia GR221. Jest! Robimy pamiątkowe zdjęcie i wzajemnie gratulujemy sobie sukcesu.

Jest radość, ale też trochę smutku, że skończyło się już to, czym tak mocno żyliśmy od kilku dni, a organizacyjnie od kilku tygodni. No cóż, chwilę potrwa powrót do rzeczywistości.
A na razie spacerujemy bulwarem palmowym i podziwiamy sen jesienno-zimowy nadmorskiego deptaka. Znajdujemy knajpkę z widokiem na morze, gdzie wznosimy toast piwem i zieloną herbatą.

Potem przechodzimy na plażę i korzystamy z ostatnich ciepłych promieni słońca, a nawet kąpieli (Marek). Woda niestety ma temperaturę lipcowego Bałtyku...

Po tym miłym relaksie czas na przejazd do Palma. Idziemy więc na niewielki dworzec autobusowy i linią 301 w czasie 1h20min dojeżdżamy do stolicy Majorki. Podczas podróży podziwiamy pasmo Serra de Tramuntana, które szybko przemyka nam za oknem. Poznajemy szczyty, widzimy kierunki na miejscowości, które mijaliśmy na szlaku. Łezka wzruszenia kręci się w oku.
Autobus kończy trasę na ogromnym dworcu w Palmie. Wchodzimy w tłum ludzi i miejski zgiełk. Udajemy się jeszcze na kolację, odbieramy walizki z depozytu i dzień kończymy w hotelowym zaciszu.
Jutro, czyli w niedzielę 17.11. autobusem A1 przejedziemy na lotnisko, skąd udamy się prosto na warszawskie Okęcie.
