Lluc - Pollenca

15.11.2024 r.

 

15.11.2024 r. piątek

GR221 dzień 6: Lluc - Pollenca

DYSTANS: 21,75km

CZAS: 6:40h

WZNIOS: 359m

 

Śniadanie jemy w przyklasztornej restauracji Sa Fonda i udajemy się na zwiedzanie najważniejszego ośrodka pielgrzymkowego Majorki. Klasztor pochodzi z XIII w. i na dość sporym terenie mieści za murami barokową bazylikę, muzeum, widokowe wzgórze i botaniczny ogród. Spacerujemy chwilę po sanktuarium i wyruszamy na ostatni (jak nam się wydaje) etap szlaku.

 

 

 

Lluc opuszczamy około południa. Niebo jest błękitne, a słońce delikatnie przygrzewa. Pogoda idealna. Do przejścia mamy około 20km.

Po 15 minutach dochodzimy do jednego z nielicznych na szlaku schronisk - Refugi de Son Amer. Z ogrodu widać klasztor i piękną panoramę. 

 

 

 

Przed zdobyciem najwyższego szczytu dzisiejszego dnia, czyli Coll Pelat 686m n.p.m. skręcamy ze szlaku w kierunku punktu widokowego. Tu żegnamy się z wysokimi szczytami Serra de Tramuntana, po których jeszcze wczoraj szliśmy do Lluc. Widok jest obłędny.

 

 

Wracamy na szlak, zdobywamy szczyt Pelat i dalej idziemy już tylko w dół w stronę Pollença.

 

 

Mijamy centrum edukacji ekologicznej w Binifaldó, które leży u stóp Puig Tomir 1104m n.p.m. i doliną potoku Vall d'en Marc dochodzimy do ścieżki wzdłuż drogi Ma-10.

 

 

Od teraz na horyzoncie towarzyszy nam niewielkie wzgórze Puig de Maria 330m n.p.m., które usytuowane jest przy miasteczku Pollença. Na jego szczycie stoi zbudowany w XIV wieku klasztor Matki Bożej, w którym modlono się o ochronę przed czarna śmiercią, czyli dżumą. Wzgórze jest naszym punktem nawigacyjnym. 

 

 

Około g. 17, czyli po 5h wędrówki wchodzimy do Pollença. Przy szlaku znajduje się schronisko Refugi del Pont Romà, przy którym umieszczona jest mapa GR221. To przy niej decydujemy o wydłużeniu szlaku do Port de Pollença. To zaledwie +7km, czyli ok.1,5h drogi. 

 

 

Z informacji jakie znalazłam w internecie o GR221 (głównie blogi i strony przewodników turystycznych) szlak kończy się w Pollença. I taką wersję braliśmy pierwotnie za właściwą. Mapa przy schronisku w Pollença jednak modyfikuje nasz plan. Szlak skończymy w portowym miasteczku. Zatem dzisiaj nie świętujemy jeszcze zakończenia naszej wędrówki. Sukces obwieścimy jutro i to we właściwym miejscu. 

Na dzisiejszy nocleg meldujemy się w butikowym hotelu Desbrull usytuowanym w samym centrum Pollença. Stąd mamy zaledwie kilka kroków do najlepszych knajp w mieście, gdzie udajemy się na przepyszną kolację. Po powrocie do pokoju hotelowego, oglądamy mecz Dania : Hiszpania. Ekspresyjni komentatorzy nie ułatwiają zaśnięcia. Mecz kończy się zwycięstwem Hiszpanów. Teraz można już iść spać.

 

 

INFORMACJE PRAWNE

 

Wszystkie materiały na tym blogu są  własnością autorów i nie mogą być wykorzystywane bez ich zgody. 
Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści oraz zdjęć bez zgody autorów jest prawnie zabronione.

Created by: cdx.pl