Deia - Sóller
13.11.2024 r.
13.11.2024 r. środa
GR221 dzień 4: Deia - Sóller
DYSTANS: 10,29km
CZAS: 3:43h
WZNIOS: 318m
Malutkie, zatopione w górskim krajobrazie miasteczko Deià to muza dla artystów: poetów, pisarzy, malarzy (odwiedzili je m.in. Shakespeare i Picasso). Leży u stóp góry Puig de Teix 1064m n.p.m. i ma swój oryginalny wdzięk i majorkański styl. Wypoczęliśmy tu, wygrzaliśmy i wysuszyliśmy. S'Hotel d'Es Puig otulił nas ciepłą pierzyną, o której tak wczoraj marzyliśmy.

Wstajemy niespiesznie. Jemy fantastyczne śniadanie z przepięknym widokiem na pasmo Serra de son Moragues. Jest cudownie!
Hotel opuszczamy około południa. Na dzisiaj zaplanowaliśmy zaledwie 10km odcinek Deià - Sóller, czyli etap, którego ze względu na załamanie pogody nie daliśmy rady zrobić wczoraj.

Pogoda się do nas uśmiecha. Jest cieplej, ok. 18˚C, pojawia się wytęsknione słońce, które przyjemnie dogrzewa.
GR221 prowadzi wśród starych oliwnych drzew, których urok niezmiennie nas zachwyca. Masywne, nienaturalnie powykręcane, podziurawione i pomarszczone pnie zadziwiają swoją wytrwałością i długowiecznością. Rosną na kamiennej glebie i mocno trzymają się ziemi licznymi, silnymi korzeniami.

Brukowane ścieżki, którymi dzisiaj lawirujemy idealnie współgrają z oliwnymi gajami. Dodajmy do tego tło skalistego wybrzeża z turkusowymi zatoczkami i mamy przed oczami przepiękne majorkańskie widokówki.



W połowie drogi do tych cudownych krajobrazów dochodzi wysoko wypiętrzone pasmo Serra de Tramuntana, gdzie dominuje piękny szczyt Penyal des Migdia 1398m n.p.m. i ciut mniejsze, siostrzane tysięczniki. Ta masywna ściana gór otula miasteczko Sóller niczym alpejską wioskę. Z tą różnicą że nie ma tu narciarskich stoków, a krajobraz urozmaicają cytrusowe drzewa i wysokie palmy.

W centrum Sóller jesteśmy około g.15. Odnajdujemy butikowy hotel C'al Bisbe, w którym mamy dzisiaj nocleg i idziemy do miasta.
Placé Constitucio to centralne miejsce Sóller, nad którym dominuje kościół św. Bartłomieja z XVII w. i kamienica z siedzibą Banco de Sóller (obecnie Santander). Oba budynki zaprojektował ten sam architekt - Joan Rubio (uczeń Gaudiego). Przez środek placu przejeżdża zabytkowy drewniany tramwaj, którego trasa łączy miasto z portem o tej samej nazwie. Z Sóller do Palmy jeździ także historyczny pociąg zwany Czerwoną Błyskawicą, który pierwotnie przewoził pomarańcze do stolicy wyspy. Owoce zamieniono z czasem na turystów, a pociąg stał się popularną atrakcją Majorki.

Przy Placu Konstytucji jemy pyszny obiad i obserwujemy z zacisznego miejsca miejski, intensywny gwar. Tłumnie tu bardzo. Cieszymy się zatem, że już jutro z samego rana wyruszamy na najciekawszy i najtrudniejszy zarazem odcinek GR221. Przed nami kolejny etap Ruta de la Pedra en Sec.
