Coll des Vent - Estellencs
10.11.2024 r.
10.11. 2024 r. niedziela
GR221 dzień 1: Coll des Vent - Estellencs
DYSTANS: 30,04km
CZAS: 9:33h
WZNIOS: 1025m
Nasza pierwsza noc pod gwiazdami okazuje się noclegiem w ekstremalnych warunkach pogodowych. Wieje silny wiatr, przechodzi burza, a krople deszczu walą bezlitośnie w nasz materiałowy domek.

Jednak od nocy trudniejszy okazuje się poranek, kiedy w intensywnym deszczu pakujemy nasz obóz. Na śniadanie jemy tylko banany i popijamy gorącą herbatą.

O g. 8:30 ruszamy przemoczeni na szlak. Krok po kroku wychodzimy spod ciężkich od wody chmur. Deszczowa pogoda powoli odpuszcza, pozwalając by słońce przejęło inicjatywę.
Ale nie tylko deszcz utrudnia nam pierwszy dzień wędrówki. Szlak na odcinku Port d'Andratx do St Elm zaskakuje nas dezinformacją. Brak tabliczek. Kopczyki i strzałki rysowane sprejem. Do tego rozwieszone w poprzek drogi linki informujące o prywatnej drodze z zakazem wstępu. Zamiast cieszyć się z przygody, czujemy się rozczarowani. Gubimy drogę. Zawracamy. Szukamy szlaku w aplikacji mapy.cz. O co chodzi? Czy całe GR221 tak wygląda? Mamy nadzieję, że nie.


Po dwóch godzinach docieramy do St Elm, najbardziej wysuniętej na zachód Majorki miejscowości z portem rybackim. Sama wioska jest spokojna i senna. Zabudowana pięknymi willami i hotelikami. Posiada klimatyczną, piaszczystą plażę, na której jemy śniadanie z widokiem na morze. Spotykamy tu Czechów wygrzewających się w słońcu, którzy właśnie kończą GR221, idąc w przeciwnym do naszego kierunku. Rozmawiamy z nimi chwilę, wypytujemy o szlak i ich doświadczenie. Spędzamy wspólnie czas na kąpieli w morzu. Z plaży podziwiamy bezludną wyspę Sa Dragonera, na której znajduje się Mediana Parque Natural. Widok na tę wyspę towarzyszy nam dzisiaj przez większość dnia.

Pomiędzy St Elm a rezerwatem przyrody La Trapa szlak wiedzie dość wymagającym technicznie odcinkiem, szczególnie gdy idzie się z 16kg plecakiem. Skały nie są zabezpieczone, brak jest pomocy asekuracyjnych, a mokry po deszczu kamień jest śliski i łatwo tu o upadek. Idziemy więc ostrożnie, czasem nawet na czworaka i cieszymy się, gdy ten etap jest już za nami.

Dalej szlak prowadzi wąską ścieżką przez rozległy teren, a następnie okrąża szczyt Des Basses 493m n.p.m. Cały czas podziwiamy imponujące klify wysokiego wybrzeża.
Po obejściu Des Basses wąska, górska ścieżka zamienia się w wygodną i szeroką szutrową drogę. Na rozstaju szlaków mijamy kamienną wiatę i kierujemy się w dół w stronę Coll de sa Gramola.

Po dość długim marszu z mocno wiejącym od morza wiatrem, dochodzimy do parkingu Gramola, na którym jemy pyszne (dość późne) drugie śniadanie z jaglanką i malinami w roli głównej. Tu podejmujemy decyzję o niewielkiej modyfikacji naszych planów.

Szczyt Esclop 928m n.p.m. przez który przechodzi GR221 tonie w ciężkiej, ciemnej chmurze. Ta perspektywa, po deszczowym poranku nie za bardzo nam się podoba. Unikamy więc ryzyka kolejnego przemoczenia i postanawiamy przejść ostatni etap asfaltem, zmniejszając też nieco odległość. Idziemy zatem wzdłuż wybrzeża, gdzie grzejemy się w ciepłych promieniach zachodzącego słońca i tuż po zmroku o g.18 docieramy do Estellencs.

Zatrzymujemy się w klimatycznym hotelu Maristel, gdzie w komfortowych warunkach regenerujemy się po wędrówce. Kolacja w przytulnej lokalnej knajpce Sa Tanca jest ukoronowaniem naszego ponad 30km etapu GR221. Czujemy przeogromną radość po przejściu dzisiejszego odcinka, pomimo bolących ramion i stóp.
