Klify Dingli

01.03.2025 r.

 

Szczyt:  TA'DMEJREK

Państwo:  Malta

Pasmo:  Dengli Cliffs

Wysokość:  253m n.p.m.

Trasa:  St. Julian's - San Gwann - Mdina - TA'DMEJREK 253m - Hagar Qim & Mnajdra Archeological Park - St. Julian's

Dystans:  60km

Wznios:  brak danych

Czas:  8h3min

Data zdobycia:  01.03.2025 r.

 

Mieszkamy na wschodnim wybrzeżu wyspy, w miejscowości St . Julian's (San Ġiljan) leżącej nad czterema zatokami. Mieście, które wyrosło wokół zbudowanej w 1580 r. kaplicy poświęconej św. Julianowi, patronowi myśliwych. Niewielka osada rybacka z biegiem lat przeistoczyła się w miasto tętniące życiem. Jest tu najwyższy budynek na Malcie, 98-metrowy Portomaso Business Tower, liczne hotele, restauracje i bary. To najbardziej rozrywkowe miejsce na wyspie, pełne klubów i dyskotek. Nasz apartament, który wynajęliśmy zlokalizowany jest w dobrze skomunikowanym miejscu, a to jest dla nas najważniejsze. 

 

 

Wstajemy o g. 8 i schodzimy na śniadanie. W przytulnej jadalni spotykamy kilka osób z różnych stron świata. Każdy ma na dzisiaj plany zwiedzania, więc jemy szybko i się żegnamy.

Godzinę później jesteśmy już w drodze do San Ġwann, sąsiedniego miasteczka, w którym jest wypożyczalnia rowerów. Mamy w niej zarezerwowane dwa rowery, które posłużą nam za środek lokomocji na wyspie. Załatwiamy formalności i ruszamy w drogę. Niby to proste, ale w kraju o ruchu lewostronnym staje się skomplikowane. Nie ma tu ścieżek rowerowych, a ruch na ulicach jest dość spory. Chwilę zajmuje nam przestawienie się z ruchu prawostronnego. Najtrudniejsze są ronda i skręty w prawą stronę. Czujemy dyskomfort, ale w miarę szybko idzie nam nauka.  

 

 

Kierujemy się w stronę zachodniego wybrzeża. Z ulgą wyjeżdżamy z zatłoczonej części wyspy i odnajdujemy trochę przestrzeni na peryferiach. Mniej więcej po środku wyspy przejeżdżamy przez Park Narodowy Ta'Qali, który jest jednym z największych zielonych projektów na Malcie (zwany zielonymi płucami Malty). Park obejmuje obszar 350 000m² i znajduje się w nim ogród, miejsce piknikowe, przestrzeń artystyczna z amfiteatrem i park przygód. W latach 1940 - 1968 teren wykorzystywany był jako teren bazy Royal Air Force służąc jako militarne lotnisko. Po zamknięciu bazy, przestrzeń została przekształcona w publiczny rejon wypoczynku, a w starych budynkach wojskowych mieszczą się teraz warsztaty lokalnych rzemieślników. W ogrodzie rosną rodzime i wprowadzone gatunki drzew, a ścieżki tworzą geometryczną kompozycję w kształcie maltańskiego krzyża.

 

 

Poświęcamy chwilę na przejazd ścieżkami parku i ruszamy dalej. Ruchliwe ulice bez pobocza stają się dla nas wyzwaniem. Samochodów jest dużo, ale mijamy się też z kilkoma kolarzami. 

Kierujemy się do starożytnej stolicy Mdina, zwanej Cichym Miastem. Jest dobrze widoczna z daleka, bo znajduje się na wzniesieniu. Zatrzymujemy się na chwilę odpoczynku w miejscu, który wydaje nam się najlepsze widokowo. Mdina otoczona jest murem obronnym i pyszni się z daleka wieżą katedry.

 

 

 

Mdina to miasto, które od starożytności do początku XVI w. pełniło rolę stolicy Malty. Jest jedną z głównych atrakcji wyspy, odwiedzaną przez około 1,7 mln turystów rocznie. Znana jest jako "Miasto Ciszy", zachwyca wąskimi, średniowiecznymi uliczkami i wyjątkową atmosferą. Do głównych zabytków Mdiny należą bramy wjazdowe, barokowa katedra św. Pawła, Muzeum Katedralne, 4 tarasy widokowe, Narodowe Muzeum Historii Naturalnej, Pałac Falson i kompleks lochów i cel więziennych w podziemiach miasta (Mdina Dungeons).

 

 

Uliczki pełne są turystów. Przeciskamy się i omijamy grupki zwiedzających. Przejeżdżamy powoli przez całe miasto i podziwiamy architekturę. Punktualnie w południe słychać huk armat, które na jednym z tarasów widokowych wystrzeliwują jak kukułka z wiadomością o godzinie. Zaciekawieni turyści udają się w stronę hałasu, a my korzystamy z sytuacji i uciekamy z miasta trochę puściejszymi uliczkami. 

Przejeżdżamy przez miasto Rabat, które niegdyś było przedmieściem Mdiny i podziwiamy tradycyjne maltańskie balkony. Kolorowe, zabudowane wykusze zwane gallarija pojawiły się na wyspie pod koniec XVII wieku. Były wyznacznikiem zamożności (drewno było importowane), powiększały przestrzeń mieszkalną, chroniły przed upałem i zapewniały intymność podczas obserwowania miejskiego zgiełku. Ich intensywne barwy, głównie czerwień, zieleń czy granat przyciągają wzrok i są szalenie fotogeniczne. 

 

 

Teraz kierujemy się na Klify Dingli, które wyrastają z morza na zachodnim brzegu wyspy. O g. 14 jesteśmy na Triq Panoramika, ulicy, która biegnie wzdłuż wybrzeża. Przed nami pojawia się nieograniczona morska przestrzeń i wysokie ściany urwiska brzegowego.

 

 

 

Klify Dingli to wyjątkowe formacje skalne na wybrzeżu Malty. Wznoszą się na wysokość 250m i w wielu miejscach bardzo stromo opadają do morza. Archipelag wysp maltańskich powstał z wypiętrzenia skał osadowych, głównie wapieni koralowych powstałych w okresie oligo-miocenu. Pionowa forma klifów to efekt wieloletniej abrazji, czyli podcinania podstawy skał przez morskie fale. Abrazja utworzyła wysokie urwiska stanowiące krawędź uskoku tektonicznego. To co widzimy, to wielowiekowa współpraca morza z lądem. 

Nazwa Dingli pochodzi od rycerza z Zakonu św. Jana, Sir Thomasa Dingley'a, który osiadł w tej okolicy w XVI w. Nad klifami znajduje się niewielka kaplica św. Marii Magdaleny, a także dawna stacja radarowa Królewskich Sił Lotniczych.

Poniżej krawędzi znajduje się żyzna i skalista skarpa, na której okoliczni rolnicy uprawiają poletka. 

 

 

Siadamy na chwilę i studiujemy mapę. Słońce otula nas przyjemnie promieniami, a wiatr delikatnie orzeźwia. Jest cudownie. Dookoła kwitną wielobarwne kwiaty na tle soczyście zielonych trawiastych dywanów. Błękit nieba stanowi malownicze tło dla skalistego brzegu. Barwa nieboskłonu przechodzi niezauważalnie w morską toń, której taflę zakłóca oddalona o ok. 4,5km od brzegu niewielka wysepka Filfla i jeszcze mniejsza Filfoletta .

 

 

 

Filfla to mała (o pow. 2 hektarów), w większości jałowa wyspa, chroniona od 1988 roku rezerwatem przyrody. Jest płaskowyżem o wysokich (ok. 60m), klifowych brzegach. Do 1971 roku Royal Air Force wykorzystywał wyspę do celów treningowych, a bombardowania sprawiły, że wyspa zmniejszyła się trzykrotnie. Teren wokół wyspy pełen jest niewybuchów, dlatego w odległości 1 mili morskiej od wyspy obowiązuje  zakaz rybołóstwa. Wysepki można zatem podziwiać tylko z bezpiecznej odległości.  

Jedziemy Triq Panoramika i cieszymy oczy pięknymi widokami. Jednocześnie czujnie pilnujemy nawigacji, która prowadzi nas do najwyższego punktu Malty, szczytu Ta'Dmejrek. Leży on przy ogrodzeniu kopalni i nie ma oficjalnej tabliczki. Większość informacji jakie można znaleźć w internecie mówi o kupce kamieni ustawionej nieopodal drogi. Dojeżdżamy do miejsca i wchodzimy w wysokie trawy. Odnajdujemy kamienny kopczyk, a nawigacja potwierdza nam wysokość 253m n.p.m. Jesteśmy na Ta'Dmejrek. Robimy kilka zdjęć i gratulujemy sobie zdobycia kolejnego szczytu w KE.  

 

 

Podjeżdżamy jeszcze do kilku punktów widokowych i zachwycamy się panoramą. Pogoda jest przepiękna, a dzieła natury spektakularne.

 

 

 

Jadąc dalej Triq Panoramika docieramy do Hagar Qim & Majdra Archeological Park. To kompleks stanowisk archeologicznych, które chronią prehistoryczne świątynie megalityczne datowane na IV-II tysiąclecie p.n.e. Kompleks odsłonięto w 1839 r., a w 1992 wpisano na listę UNESCO. Na terenie stanowisk znajdują się monolity z wapienia koralowego i globigerynowego. Największy ma wymiary 3x6m i waży 20 ton.

 

 

Zwiedzamy obydwa stanowiska archeologiczne okryte starannie olbrzymimi namiotami. Obiekty opisane są licznymi tablicami, z których można dowiedzieć się wiele zarówno o architekturze, jak i historii odkrytych miejsc. Na koniec wchodzimy jeszcze do małego sklepiku z pamiątkami i pytamy o pieczątkę do książeczki KE. Niestety obsługa nie ma stempelków. Za potwierdzenie naszej obecności na Klifach Dingli bierzemy bilety wstępu do Hagar Qim & Majdra Archeological Park.

 

 

Robi się coraz później, a my wciąż mamy jeszcze plany na kolejne atrakcje. Po drodze mijamy Błękitną Grotę (Blue Grotto), którą bardzo chciałam zobaczyć. To system 6 jaskiń, z których Błękitna jest największa i najbardziej imponująca. Ma ok. 90m długości i 40m wysokości. Woda w grocie jest bardzo czysta i mieni się błękitem. Dostęp do groty jest tylko od strony morza, ale można ją obejrzeć z zewnątrz z punktu widokowego u podstawy doliny Wied Babu. Niestety nie starcza nam czasu na Błękitną Grotę, ani na piękną dolinę. Musimy jechać. Dochodzi g. 17, a przed nami jeszcze conajmniej 15km, by dotrzeć z powrotem do St. Julian's.

 

 

Mijamy lotnisko i powoli wjeżdżamy w ciasne maltańskie aglomeracje. Zatłoczone ulice, chodniki i bulwary. Męczymy się ostatnimi kilometrami. Do apartamentu dojeżdżamy już po ciemku. Bierzemy szybki prysznic i udajemy się na zasłużoną kolację, posiłku który wynagrodzi nasz całodzienny wysiłek. A świeże ryby są tu najlepsze!

 

INFORMACJE PRAWNE

 

Wszystkie materiały na tym blogu są  własnością autorów i nie mogą być wykorzystywane bez ich zgody. 
Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści oraz zdjęć bez zgody autorów jest prawnie zabronione.

Created by: cdx.pl