Sudety, Karkonosze
20.08.2022 r.
Szczyt: SNĚŽKA
Państwo: Czechy
Pasmo: Karkonosze, Sudety
Wysokość: 1603m n.p.m.
Trasa: Pec pod Sněžkou 769m - Bouda Růžohorky 1252m - Sněžka 1603m - Obŕi Sedlo 1395 - Słonecznik 1420m - Slezské sedlo 1197m - Divči kameny 1414m - Černé sedlo 1348m - Velký Šišak 1410m - Sněžne jamy 1490m - Tvarožnik 1315m - Mokra Przełęcz 1260m - Svinské kameny 1313m - Graniczna Łąka 1310m - Schronisko "Szrenica" 1361m - Graniczna Łąka 1310m - Svinské kameny 1313m - Mokra Przełęcz 1260m - Tvarožnik 1315 - Sněžne jamy 1490m - Velký Šišak 1410m - Černé sedlo 1348m - Divči kameny 1414m - Slezské sedlo 1197m - Słonecznik 1420m - Obŕi Sedlo 1395m - Důl Kovárna - Obŕi důl - Pec pod Sněžkou 769m
Dystans: 53km
Wznios: 1818m
Czas: 18h10min
Data zdobycia: 20.08.2022 r.
Do Pec pod Sněžkou przyjeżdżamy w dzień naszej 22 rocznicy ślubu. Meldujemy się w schronisku Pražská bouda i przebieramy w nasze oryginalne ślubne stroje. Sesja fotograficzna to nasza tradycja.


Po sesji idziemy do Žižkova Bouda, gdzie jemy obiadokolację i wznosimy rocznicowy toast lokalnym browarem i kofolą. Siedząc na tarasie zachwycamy się widokiem na czeskie Karkonosze. Chmury uparcie otulają wierzchołki. Mamy nadzieję, że przez noc wiatr je przepędzi. Jutro czeka nas długa trasa (ok. 26km). Ze Śnieżki idziemy dalej na Szrenicę, z której wrócimy do Pec pod Sněžkou dopiero następnego dnia.
Na razie jednak wracamy do schroniska Pražská bouda, które leży na wysokości 1115m n.p.m. na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego. Czerwony budynek stoi przy skrzyżowaniu dróg trzech miejscowości: Pec pod Sněžkou, Černá Hora i Černý Dol. Siadamy przed schroniskiem na wygodnych kanapach i tak spędzamy wieczór. W okolicy słychać burzowe pomruki, a ciemność co chwilę rozświetlają błyskawice.

***
Poranek przyszedł zdecydowanie za wcześnie. Czyste, górskie powietrze sprawia, że sen jest głęboki, a pobudka niekoniecznie przyjemna. Czas jednak zejść na śniadanie. Przeszklona jadalnia z panoramicznym widokiem jest fantastycznym miejscem, by zacząć dzień. W powietrzu unosi się przyjemny zapach kawy i wypiekanego na miejscu pieczywa.
Po śniadaniu pakujemy plecaki i jedziemy do Pec pod Sněžkou. Parkujemy auto na parkingu przy dolnej stacji kolejki gondolowej i ok. g. 9:30 ruszamy na szlak. Wchodzimy na teren Krkonošský Národni Park.

Krkonošský Národni Park (KRNAP) został utworzony w 1963 roku i jest najstarszym czeskim parkiem narodowym. Jego powierzchnia wynosi 364 km2 i podzielona jest na 4 strefy: naturalną, bliską naturze, skoncentrowanej ochrony przyrody i krajobrazu kulturowego. Teren KRNAP ma charakter alpejski o stromych zboczach, z licznymi kotłami polodowcowymi, jeziorami i formacjami skalnymi. Karkonoska przyroda jest bardzo różnorodna i występuje tu wiele gatunków endemicznych, będących reliktami glacjalnymi. Florę reprezentują m.in.: gnidosz olbrzymi, skalnica śnieżna czy torfowiec Lindbergha, natomiast faunę kilka gatunków bezkręgowców, ważek i pająków.
Z dolnej stacji kolejki na szczyt Śnieżki mamy 6km. Idziemy najpierw szlakiem żółtym i po 700m dochodzimy do szlakowskazu Pod Větrnikem, gdzie szlak zmienia się na zielony. Po 45 minutach (1,7km) osiągamy wysokość 1252m n.p.m. i wstępujemy do Bouda Růžohorky, klimatycznego górskiego schroniska z bufetem. Zaskakuje nas wystrój wnętrza, w którym dominuje motyw czarownic. Kuchnia oferuje ciepłe dania i domowe słodkie wypieki. Kupujemy zimne napoje i odpoczywamy chwilę na zewnątrz budynku z pięknym, choć pochmurnym widokiem.


Schronisko Richters Leischnerbaude (obecnie Bouda Růžohorky) zostało zbudowane w 1903 roku przez Ignaza Richtera. Od początku pełniło funkcję bazy noclegowej i gastronomicznej dla turystów zmierzających na Śnieżkę oraz dla tragarzy zaopatrujących obiekty turystyczne na szczycie. Nazwa obecna obowiązuje od 1945 roku. W okolicy schroniska zlokalizowany jest punkt widokowy, który obejmuje m.in. szczyt Studnični hora 1555m n.p.m. i leżący na jego zboczu polodowcowy kocioł Velká Studnični jama. Szczyt Śnieżki jest stąd słabo widoczny, nieznacznie wystaje zza szczytu Růžová hora 1393m n.p.m. Łąki wokół schroniska służyły od początku XVII wieku do wypasu bydła. Enklawa nosiła wówczas nazwę Schnerbauden i obejmowała letnie, pasterskie chaty i stodoły na siano. Obecna nazwa Růžohorky obowiązuje od 1945 roku.
Od Růžohorky zmieniamy szlak na żółty, który prowadzi nas przez stację pośrednią gondoli, a następnie wzdłuż trasy kolejki na szczyt Śnieżki. Ścieżka jest szeroka i niezwykle komfortowa. Otoczona jest licznie rosnącą kosodrzewiną, która w odcinku szczytowym zmienia się w skaliste gołoborze. Towarzyszą nam burzowe pomruki, a chmur wciąż przybywa. Na szczycie Śnieżki stajemy o g. 11:40, nieco ponad 2h od startu z Pec pod Sněžkou.

Sněžka 1603m n.p.m. to najwyższy szczyt Karkonoszy, Sudetów oraz Republiki Czeskiej. Najwybitniejszy szczyt Polski i Czech o minimalnej deniwelacji względnej wynoszącej 1184m. Zbudowana jest ze skał metamorficznych, pokryta gołoborzem, na zboczach podcięta kotłami lodowcowymi. Charakteryzuje się surowym klimatem. Często wieją tu bardzo silne, porywiste wiatry (prawdopodobny rekord padł w 1990 roku i wyniósł aż 345km/h), średnia roczna temperatura powietrza wynosi ok. 0,4-0,5oC, a pokrywa śnieżna utrzymuje się przez 8 miesięcy (od października do maja). Na szczycie Śnieżki stoi kilka obiektów. Po czeskiej stronie jest to kiosk Czeskiej Poczty i górna stacja kolejki gondolowej. Po polskiej jest to kaplica św. Wawrzyńca z 1665 roku oraz Obserwatorium Wysokogórskie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Śnieżka to ważny punkt strategiczny. W czasie II wojny światowej stała na niej radiowa stacja nadawczo-odbiorcza, która pod koniec wojny miała zostać wysadzona przez Niemców wraz ze wszystkimi budynkami. Infrastrukturę uratował pracownik stacji meteorologicznej, dr K. Glass, który zainscenizował eksplozję, używając granatów imitujących wybuchy. Efektowny pokaz przekonał oficerów, którzy uznali zlecenie za wykonane.
Druga historia związana ze Śnieżką z czasów II wojny światowej dotyczy największej katastrofy lotniczej w Karkonoszach, która wydarzyła się w lutym 1945 roku. W okolicach Czarnego Grzbietu rozbił się samolot Junkers Ju-52, który transportował 20 rannych niemieckich żołnierzy z oblężonego przez Rosjan Wrocławia. Na pokładzie było 28 osób, zginęło w trakcie i po katastrofie (na skutek zamarznięcia) 23 osoby. Głównymi przyczynami wypadku były fatalne warunki atmosferyczne (burza śnieżna) oraz błąd nawigacyjny załogi.
Ciekawostką jest również fakt, że przez 200 lat Śnieżka była uznawana za jedną z najwyższych gór świata. Wg trygonometrycznych pomiarów, jakich dokonał w latach 1563-1566 C. Schilling, nauczyciel z Jeleniej Góry, wynikało, że wysokość góry ma 5 500m (a nawet 10 000m). Dopiero wprowadzenie barometru i dokonanie dokładnego pomiaru wyprostowało tę informację. Nie zmniejszyło to popularności Śnieżki aż po dzisiejszy dzień. Obecnie odwiedza ją rocznie około pół miliona turystów.
.


Siedzimy na drewnianym tarasie Česká poštovna Anežka. Jest gwarno i wesoło. Wagoniki wwożą z Pec pod Sněžkou na szczyt kolejnych wycieczkowiczów, którzy witają się z najwyższą czeską górą. Nowoczesna gondolka jest popularnym środkiem transportu. W latach 1949-2014 działał tu mniej wygodny wyciąg krzesełkowy.

Česká poštovna Anežka (Czeska Poczta) to najwyżej położony punkt pocztowy w Czechach (1603 m n.p.m.). Pierwsza agencja powstała już w 1872 roku, a pierwszy samodzielny budynek działał od 1899 roku. Obecny obiekt, o unikalnym i nowoczesnym stylu z drewna i szkła, zaprojektowany został przez architektów D. Hoffmana i M. Rajniša. Oficjalnie został otwarty w 2008 roku. Pocztowe okienka czynne są w godzinach 9:00-16:00. Na poczcie można nadać pocztówkę lub list z unikalnym stemplem oraz kupić pamiątkowy gadżet.


Ruszamy na Szrenicę. Przed nami 20-kilometrowy odcinek i co najmniej 6 godzin marszu. Ciężkie od deszczu chmury tańczą po karkonoskich graniach. Niebieski szlak schodzący ze Śnieżki na odcinku Drogi Jubileuszowej (wytyczonej z okazji 25-lecia założonego w 1880 roku przez Niemców Towarzystwa Karkonoskiego) jest dość zatłoczony. Naszą uwagę zwraca ciekawy szlak z motywem kuraka. To cietrzew, a znak oznacza obszar jego występowania.
Cietrzew (Tetrao tetrix) to ptak z gatunku kurowatych. Jest ptakiem wielkości kury domowej, różniącym się wielkością i ubarwieniem między płciami. Prowadzi osiadły tryb życia i jest dość skryty. Preferuje otwarte tereny, a zimą często zagrzebuje się („zaśnieża”) w puszystym śniegu tworząc nory. W Polsce i Czechach objęty jest ścisłą ochroną, która skupia się na ochronie siedlisk i ograniczaniu presji turystycznej, np. w rejonie Śnieżki.

Schodzimy do Równi pod Śnieżką 1400m n.p.m. i mijamy polskie schronisko Dom Śląski otulony chmurami. Turyści oblegają miejsca przy stolikach wewnątrz i na zewnątrz obiektu. Kolejka do toalety wije się wężykiem.
Schronisko Górskie „Dom Śląski” leży na wysokości 1400m n.p.m. we wschodniej części Równi pod Śnieżką. Jest najwyżej położonym schroniskiem w polskich Sudetach. Pierwsza pasterska chata stanęła w tym miejscu w XVII wieku, a w 1847 roku zbudowano pierwsze schronisko zwane Heldmannbaude, od nazwiska właściciela. Obecny budynek jest trzecim obiektem wybudowanym w tym miejscu. Powstał w latach 1921-1922 wg projektu wrocławskiego architekta H. Erasa. Po II wojnie światowej do 2007 roku zarządzane było przez PTTK. Od 2007 roku jest własnością prywatną. Jego żółta fasada sprawia, że nie da się go pomylić z żadnym innym sudeckim schroniskiem.


Mijamy rozwidlenie szlaku do Strzechy Akademickiej (niebieski) i Rozdroże koło Spalonej Strażnicy. Na wysokości Kotła Wielkiego Stawu czujemy pierwsze krople deszczu. Zakładamy kurtki i kaptury. Słonecznik 1420m n.p.m. zdobywamy, gdy pada już rzęsiście. Spękane, granitowe ostańce okryte są chmurami, a u ich podstawy stoją kałuże wody.

Słonecznik 1420m n.p.m. to skalna formacja o wysokości 12,5m, powstała na skutek procesu erozyjnego. Jest najbardziej charakterystyczną i widoczną skałą w Karkonoszach. Nazwę zawdzięcza mieszkańcom okolicznych wsi, którzy widząc słońce nad skałami wiedzieli, że dochodzi południe. Niemiecka nazwa szczytu Mittagstein oznacza dokładnie Kamień Południa.
Idziemy ścieżką, którą płyną strumyki, tworzące mniejsze i większe kałuże. Wyobrażamy sobie widoki, które przy dobrej pogodzie zapierają dech w piersiach. Zamiast pięknej panoramy widzimy gęste chmury. Miejscami widoczność jest bardzo ograniczona i sięga maksymalnie 2-3 metrów. Mijamy szlakowskaz Pod Malým Šišákem 1350m n.p.m., który wskazuje 12,5km do Szrenicy. O g. 15:00 docieramy do schroniska PTTK „Odrodzenie”, które leży nieopodal Przełęczy Karkonoskiej na wysokości 1236m n.p.m. Przyjemnie suche i ciepłe wnętrze otula nas komfortem. Zamawiamy gorącą zupę i zmieniamy mokre ciuchy na suche ubrania. Zbieramy siły na ponowne wyjście na deszczową ścieżkę.

Schronisko "Odrodzenie" zostało wzniesione w 1928 roku jako schronisko dla młodzieży pod nazwą „Rübezahl”. W roku 1933 obiekt zajmowała organizacja nazistowska Hitlerjugend, a w czasie II wojny światowej był domem wypoczynkowym dla niemieckich oficerów. Po wojnie przez chwilę służył jako polska placówka Wojsk Ochrony Pogranicza, a od 1947 roku do dzisiejszego dnia należy do polskiego PTTK i nosi nazwę „Odrodzenie”. Budynek znajduje się na trasie Drogi Przyjaźni Polsko-Czeskiej.

Po 45 minutach przyjemnego, suchego odpoczynku ruszamy w kierunku Szrenicy. Pozostało nam 11km i około 4 godzin marszu. Nie narzekamy jednak, szukając plusów. Jesteśmy przecież w górach, miejscu, które rozgrzewa nas niezależnie od pogody.
Tuż po wyjściu ze schroniska mijamy Slezské sedlo 1197m n.p.m. (Przełęcz Karkonoską) na którym funkcjonowało do 2007 roku polsko-czechosłowackie przejście graniczne Przesieka-Špindlerův Mlýn. Stoi tu kilka czeskich zabudowań (m.in. Hotel Špindlerova Bouda) i czeski przystanek autobusowy, bo do przełęczy można dojechać drogą asfaltową. I to nie tylko po czeskiej stronie. Z Polski również prowadzi tu droga asfaltowa, ale ze względu na zły stan techniczny, obecnie jest ona zamknięta dla ruchu motorowego. Odcinek prowadzący z miejscowości Podgórzyn ma 12,44km długości i jest najtrudniejszym asfaltowym podjazdem w Polsce. Jego nachylenie miejscami dochodzi do 29%, a średnia odcinka wynosi 16%.

Dalej szlak omija szczyt Čihadlo 1213m n.p.m., schronisko Petrovy Boudy na Petrovka 1268m n.p.m. (Hutniczy Grzbiet) i dochodzi na wierzchołek Divči kameny 1414m n.p.m. zwieńczony ciekawą skalną formacją.

Divči kameny 1414m n.p.m. (Śląskie Kamienie) to granitowa grupa skalna z trzema wieżycami z niewielkim, otwartym kociołkiem wietrzeniowym. Skały są siedliskiem dla śniegolubnych porostów, do których należą wzorce, np. żółto-zielony wzorzec geograficzny i szare misecznice.
Szlak mija teraz szczyt Mužské kameny 1417m n.p.m. (Czeskie Kamienie) ze skalistymi, granitowymi wychodniami z którego przy bezchmurnej pogodzie rozciąga się przepiękny widok. Mijamy cylindryczny pomnik postawiony na kamiennym pagórku, który upamiętnia postać Rudolfa Kalmana, czeskiego dziennikarza, który w 1929 roku zamarzł w tym miejscu w czasie burzy śnieżnej. Następnie osiągamy Černé sedlo 1348m n.p.m. (Czarna Przełęcz), na którym przebiega dział wodny między Morzem Północnym a Bałtyckim. Na przełęczy stoi drewniana wiata, w której można schronić się w czasie niepogody. My jednak idziemy dalej. Zdobywamy Velký Šišak 1410m n.p.m. i ścieżką przez Obniżenie pod Śmielcem oddalamy się od granicy, omijając szczyt Vysokě kolo 1509m n.p.m. Teraz szlak prowadzi gołoborzem. Ułożona równo kamienna ścieżka wyróżnia się na tle luźno porozrzucanych kamieni i głazów. Dochodzimy do grani nad Śnieżnymi Kotłami. Niestety gęste chmury i deszcz zupełnie ograniczają nam widoczność, która w tym miejscu zapewnia fantastyczne widoki.
Śnieżne Kotły to kotły polodowcowe. Położone są między Wielkim Szyszakiem 1509m n.p.m. a Łabskim Szczytem 1471m n.p.m. w całości po polskiej stronie. Składają się z dwóch cyrków lodowych: Małego Śnieżnego Kotła 1175m n.p.m. (gł. 300m, wys. 100m) i Wielkiego Śnieżnego Kotła 1245m n.p.m. (gł. 250m, wys. 150m), oddzielonych skalistą Grzędą. W 1933 roku zyskały status rezerwatu przyrody, a po utworzeniu Karkonoskiego Parku Narodowego znalazły się w jego obszarze. Objęte są ochroną ścisłą.
Na wysokości 1490m n.p.m. mijamy tabliczkę Sněžne jamy (Śnieżne Kotły), skąd na Szrenicę mamy już tylko 4 km. Idziemy z pochylonymi głowami, by chronić twarz przed deszczem, gdy nagle zza chmur wyłaniają się ogromne talerze anten telewizyjnych. To RTON Śnieżne Kotły (Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy), unikalny obiekt zbudowany w 1897 roku, który pierwotnie pełnił funkcję schroniska turystycznego „Nad Śnieżnymi Kotłami” . W czasie II wojny światowej służył jako stacja radiolokacyjna Luftwaffe, a po wojnie umożliwił transmisje telewizyjne. Gęste chmury, które przysłaniają budynek sprawiają upiorne wrażenie. Obiekt wydaje się być wymarły, a wokół panuje głucha cisza. Ciarki przechodzą po plecach.

Dalej mijamy Równię nad Śnieżnymi Kotłami, gdzie odchodzi żółty szlak w kierunku Szklarskiej Poręby. Obchodzimy szczyt Violik 1472m n.p.m. i docieramy do kolejnego historycznego przejścia granicznego Czarna Przełęcz – Martinova Bouda. Na wysokości 1315m n.p.m. mijamy Tvarožnik, malowniczą grupę granitowych skałek o wysokości 12,5m. Następnie Mokrą Przełęcz 1260m n.p.m. i formacje skalne Svinské kameny 1313m n.p.m. (Trzy Świnki), które nazwą nawiązują do legendy o Krakonošu i świnkach. Opowieść mówi o chytrym gospodarzu, który zatrudnił Krakonoša do pasterskiej pracy przy wypasie świń. Płacił mało, dokładał obowiązków, a gdy Krakonoš chciał odejść z pracy, uknuł spisek i ukrył trzy świnie wysoko w górach. Pasterzowi postawił warunek odpracowania zgubionego inwentarza. Krakonoš wiedział jednak o podstępie i zaprowadził gospodarza do świń. Wypowiedział zaklęcie od którego zwierzęta urosły do ogromnych rozmiarów i pękły zamieniając się w trzy granitowe skały.
Od Granicznej Łąki 1310m n.p.m. mamy już tylko 300m do drzwi schroniska, które ku naszej uciesze otwieramy o g. 19:00. Radość trwa jednak krótko. Właśnie zamyka się kuchnia, tym samym uniemożliwiając nam zjedzenie ciepłego posiłku… Rozczarowani zajadamy się słonymi paluszkami, popijając je gorącą herbatą. Na szczęście bufet czynny jest do g.20:00.
Ciepła kąpiel i zmiana ciuchów na suche poprawiają nam humory. Do tego piwo z bufetu pomaga popatrzeć na sytuację bardziej optymistycznie. Przemoczone buty ustawiamy przy ciepłym wydmuchu lodówki z napojami, znajdujemy ciepłe grzejniki pod oknami w jadalni na których rozwieszamy ubrania. Na nasze szczęście administracja schroniska dba o ciepło w sierpniu. Nasz mały pokoik niestety nie nadąża z wymianą powietrza. Mokre plecaki odparowują wilgoć i nadają dżunglowy klimat. Za oknem wieje wiatr, przepędzając ciężkie chmury.
***
Poranek nie dodaje nam skrzydeł. Przez okno patrzymy, jak kosówka kładzie się na ziemi miotana silnym wiatrem, a deszcz wali w szyby i parapet. Wyjść jednak trzeba. Jemy ciepłe śniadanie, pakujemy plecaki i o g.10:00 ruszamy w drogę. Na szczęście na końcu tej wędrówki czeka na nas sucha odzież pozostawiona w aucie.

Widoki na szlaku nie zmieniły się od wczoraj. Towarzyszą nam ciężkie chmury, a deszcz nie ma litości. Szlakiem płyną strumyki, kałuże są jak małe jeziorka. Idziemy przed siebie, licząc że może zmniejszy się intensywność i deszcz zmieni się choćby w mżawkę.


Po godzinie od wyjścia ze schroniska jesteśmy przy Śnieżnych Kotłach, a po kolejnych dwóch na Przełęczy Karkonoskiej. Na Obŕi Sedlo 1395m n.p.m. w okolicach Domu Śląskiego meldujemy się o g.16:40. Zmieniamy szlak na niebieski, który doliną Obŕi sprowadza nas do Pec pod Sněžkou.

Obŕi důl to malownicza dolina polodowcowa o charakterystycznym kształcie litery „U”. Dolina rozpoczyna się na południowych krańcach Równi pod Śnieżką, a od wschodu i zachodu ograniczona jest przez zbocza Śnieżki, Růžová hora 1393m n.p.m. oraz Studnični hora 1555m n.p.m. Dnem doliny płynie rzeka Úpa, która na zboczach tworzy dwa wodospady: Horni i Dolni Úpský vodospád.
Niebieski szlak to już ostatni odcinek naszej wycieczki. Do auta zostało nam niecałe 5km. Mijamy tablice edukacyjne o tundrze karkonoskiej i zaspokajamy ciekawość tłumacząc informacje.
Karkonoska tundra to unikalny w skali Europy Środkowej obszar, gdzie powyżej górnej granicy lasu występuje tundra arktyczno-alpejska. Jest reliktem epoki lodowcowej, stanowiący wyspę zimnej, północnej przyrody z charakterystycznymi torfowiskami, porostami i rzadkimi gatunkami roślin i zwierząt, przypominający krajobraz subpolarny. Tundra zajmuje powierzchnię ok. 40km2. Powstała w okresie czwartorzędowego zlodowacenia, kiedy to na Europę nasunął się północny lodowiec przesuwając obszar północnej tundry. Grzbiety gór stały się skrzyżowaniem na którym spotkała się przyroda północna z alpejską. Po ustąpieniu lodowców na północ Europy i w wysokie alpejskie partie, Karkonosze na długi czas zostały odcięte przez rozległe lasy tworząc przyrodniczą wyspę, na której zachowało się wiele gatunków flory i fauny z dawnej epoki lodowcowej.
Idziemy dziarskim krokiem, cały czas obniżając wysokość. Im niżej jesteśmy, czujemy, że ustępuje deszcz, a chmur jest coraz mniej. Poprawia się też widoczność. Odsłania się głęboka dolina Obŕi i strome zbocza.

Mijamy liczne krzewy kwitnącego wrzosu, które wraz z otaczającą nas pogodą zwiastują jesień. Tworzą przy ścieżce kobierce w odcieniach fioletu i różu.

Przechodzimy drewnianą kładką nad Rudný potok, który po lewej stronie spada z niewielkiego skalnego stopnia tworząc wodospad. Potok jest dopływem rzeki Úpa i będzie nam towarzyszył w drodze do doliny. Za kładką w zboczu stoi kamienna ściana z drzwiami i zakratowanymi oknami. To szyb wentylacyjny dawnej kopalni rudy metali. Czuć wydobywający się z niej powiew chłodniejszego powietrza. Około 850m dalej przechodzimy obok kolejnego miejsca, związanego z działalnością górniczą. To Důl Kovárna, wejście do zabytkowej kopalni. Pierwsze wzmianki o górnictwie w tym rejonie pochodzą z 1511 roku. Wydobywano tu głównie rudy arsenu, miedzi i wolframu. Obecnie Kopalnia Kovárna jest własnością Czeskiego Towarzystwa Speleologicznego, które udostępnia system podziemnych chodników i sztolni do zwiedzania. W ten sposób można zobaczyć wnętrze Śnieżki i poznać historię średniowiecznego górnictwa. Kopalnię można zwiedzać od lipca do końca września.

Przekraczamy jeszcze dwa potoki spływające zboczami Śnieżki i dochodzimy do drewnianej rzeźby Ducha Gór - Krakonoša, który był mitycznym władcą i opiekunem Karkonoszy, strażnikiem przyrody i skarbów. Po 15 minutach docieramy do kamiennej kaplicy w Obŕi Důl, która upamiętnia ofiary niszczycielskiej lawiny błotnej z 1897 roku. Zwały ziemi zrównały okoliczne gospodarstwa, zabijając ich mieszkańców. Kaplicę wybudował w 1873 roku Johann Goder ze wsi Pec.

Przy kaplicy kończymy leśny odcinek szlaku, wchodząc na asfaltową drogę, która przez 2,5km wiedzie wdłuż rzeki Úpa i przechodzi przez wioskę Obŕi Důl. Na parkingu przy dolnej stacji kolejki gondolowej w Pec pod Sněžkou meldujemy się o g.18:40. Z ulgą zrzucamy mokre plecaki i zdejmujemy ubrania. Z nieukrywaną radością przebieramy się w suche rzeczy i siadamy w wygodnym fotelu. Przed nami powrót do Warszawy.
To była wyjątkowo mokra wyprawa. Bez zachwycających widoków i bez zapierających dech w piersiach górskich panoram. To była przygoda niezłomnego górołaza. Bo przecież nie ma złej pogody, tylko słabe charaktery. Nieprawdaż?
