Otwock Jabłonna - Góra Kalwaria

08.06.2025 r.

 

08.06.2025 r.

WOT etap 2: Otwock Jabłonna - Góra Kalwaria

DYSTANS: 26km

CZAS: 6,5h

 

Wczorajszą wędrówkę zakończyłam przy OSP w Otwocku Jabłonnie. Etap drugi zaczynam dokładnie w tym samym miejscu. Jest niedzielny poranek, g.7:30, przyjemne 20 stopni i słońce. Powietrze pachnie wilgotnym lasem i piniowymi olejkami. Nocny deszcz to wspaniała sprawa.

Początkowo ruszam chodnikiem, by po 700m wejść do lasu. Ścieżka prowadzi skrajem rezerwatu "Mszar Pogorzelski". Są tu torfowiska poprzedzielane wydmami, gdzie rośnie m.in. bagno zwyczajne i rosiczka, a z drzew sosny i karłowate brzozy. Ścieżka prowadzi przez intensywnie zielone runo. Na tym odcinku spotykam jedną osobę, grzybiarza z pełną siatką dorodnych okazów.

 

 

Po wyjściu z lasu docieram do stacji kolejowej Pogorzel Warszawska, przechodzę przez tory, mijam pomnik Żołnierzy AK upamiętniający akcje na transporty kolejowe w czasie II wojny światowej oraz tablice Szlaku Fortyfikacji Przedmościa Warszawa 1915-1944.

 

 

Drogę wskazuje mi szlakowskaz "Bunkry Dąbrowiecka Góra", który pokrywa się ze szlakiem czerwonym. Leśna droga zwana ceglanką jest szeroka i dobrze ubita. Idzie się bardzo komfortowo. Mijam ruiny dawnego folwarku i dochodzę do okazałych dębów, z których największy to Dąb Mariusz.

 

 

Sosnowym borem dochodzę do Dąbrowieckiej Góry, na której zlokalizowany jest skansen forteczny z dwoma żelbetonowymi schronami, a po drugiej stronie drogi na odsłoniętym terenie znajduje się piękna, rozległa, piaszczysta wydma. Czytam tablicę o genezie mazowieckich wydm śródlądowych, które powstały w wyniku działalności wietrznej u schyłku ostatniego zlodowacenia. Piękne to dzieła, obok których nie potrafię przejść obojętnie. Są ciekawsze niż fortyfikacje.

 

 

 

Szlak prowadzi dalej szeroką ceglanką. Mijam rozstaj dróg, przechodzę obok kamienia postawionego z okazji posadzenia w tym roku alei drzew i dochodzę do Traktu Osieckiego przy którym stoi kolejny pomnik, Kamień Leśnika upamiętniający zalesienia w latach 30. XX w.

 

 

Dalej droga prowadzi skrajem Bagna Całowanie. Mijam Czarne Jeziorka, które powstały niegdyś po eksploatacji torfu.

 

 

Teraz droga jest betonowa i wyprowadza mnie z terenów Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Mijam ogromne ilości szklarni w których dojrzewają pomidory. W powietrzu unosi się specyficzny, duszny zapach. Przechodzę przez wieś Janów, gdzie ścieżka idzie wśród pól i zabudowań. Uroczo wyglądają zielone kłosy zboża ubarwione chabrami i makami. Mijam rzeczkę o wdzięcznej nazwie Jagodzianka.

 

 

Mijam zabudowania Otwocka Małego i na granicy z Otwockiem Wielkim odwiedzam cmentarz wojenny z mogiłami powstańców styczniowych 1863 r., żołnierzy saskich 1705 r. oraz żołnierzy i cywili poległych w okresie II wojny światowej. 

 

 

Po wyjściu z cmentarza idę aleją z zabytkowym starodrzewem, przechodzę przez wieś i zbaczam na chwilę ze szlaku by wejść na teren zabytkowego Pałacu Bielińskich z II połowy XVII w. Obecnie siedzibę ma w nim Muzeum Wnętrz. Obiecuję sobie przyjechać tu ponownie, a na razie zachwycam się jego barokową architekturą i pięknym parkowym otoczeniem w którym dominuje Jezioro Rokola (teren ten należy do Obszaru Natura 2000 Łąki Ostrówieckie).

 

 

 

Przechodzę jeszcze obok instalacji artystycznej "Schody do nieba" i wracam na czerwony szlak. 

Odcinek za Otwockiem Wielkim prowadzi wzdłuż ruchliwej drogi 734 bez pobocza. Męka trwa aż do skrętu na Kępę Nadbrzeską. Tu ruch jest nieco mniejszy, ale nadal idę asfaltem bez pobocza wzdłuż wiślanego wału.

 

 

Wreszcie wchodzę na wał i bardzo wąską ścieżką wśród wysokich traw w których tonie Zoja, dochodzę do wsi Glinki. Odcinek ten pełen jest uprawnych pól znanych z żyznych mad nadwiślańskich. Są też sady owocowe i jedno pole pełne różowych peonii (ach, co za piękny widok).

 

 

Wzdłuż odcinka widzę liczne wyspy na Wiśle należące do rezerwatu "Łachy Brzeskie".

 

 

Mijam most kolejowy nad Wisłą, potężne topole, a po dojściu do Ostrówka wchodzę na Most Nadwiślańskiego Urzecza.

 

 

Przekraczam nim Wisłę i zachwycam się widokiem na szerokie w tym miejscu koryto rzeki. Malowniczo wygląda stąd Góra Kalwaria. Po zejściu z mostu dochodzę do rozjazdów. To kolejny, na szczęście krótki odcinek asfaltu bez pobocza. Szybko skręcam w ścieżkę na której czerwony szlak spotyka żółty i zielony. Małym mostkiem przechodzę nad rzeczką Cedron. Brukowana droga prowadzi mnie grzbietem wysokiej skarpy do Źródełka i Kaplicy Św. Antoniego.

Odcinek kończę o g.14 przy pomniku Marszałka J. Piłsudskiego na skwerku w centrum Góry Kalwarii. 

 

 

Koniec trasy zbiegł się z końcem dobrej pogody. Wracam do Warszawy w deszczu. I znów pogoda mi sprzyjała.

 

INFORMACJE PRAWNE

 

Wszystkie materiały na tym blogu są  własnością autorów i nie mogą być wykorzystywane bez ich zgody. 
Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści oraz zdjęć bez zgody autorów jest prawnie zabronione.

Created by: cdx.pl