Chamonix

27.07.2025 r.

 

27.07.2025 r. niedziela

TMB - podsumowanie

 

Przeszliśmy TMB we własnym tempie, ciesząc się otaczającymi widokami i obcując z naturą. To niesamowita przygoda, która mimo wysiłku i zmęczenia dała nam dużo radości i satysfakcji. Budziliśmy się każdego dnia z uśmiechem i ciekawością kolejnego etapu, a pozytywne nastawienie i motywacja towarzyszyły nam na każdym kroku. Wsparcie jakie dawaliśmy sobie wzajemnie, było niezwykle istotne. Współpraca to podstawa.

Długość trasy, zmienne warunki pogodowe i waga plecaka to najtrudniejsze elementy trekkingu. Ważne jest dokonywanie rozważnych decyzji, takich jak wybór alternatywnej trasy,  miejsca i czasu na odpoczynek i posiłek. Każdego wieczora omawialiśmy przebieg kolejnego etapu, jego charakter, profil i potrzebny czas. Prognoza pogody była niezwykle istotnym elementem decydującym o wyborze trasy.

Dni podobne były do siebie pod względem organizacji: posiłki, pakowanie i rozpakowywanie, ten sam ciężki plecak i kolejny całodzienny dystans. Mogły stać się monotonne, na szczęście takie nie były. Pomogła nam pogoda. Słońce i błękit nieba były wspaniałym tłem dla panoram. Zmieniające się widoki sprawiały, że każdy dzień był inny i towarzyszyły mu inne emocje.

Osobną kwestią i logistycznym wyzwaniem była zawartość plecaka, wybór najlepszych i najpotrzebniejszych rzeczy. A potem przyzwyczajenie się do jego ciężaru. Potrzebowaliśmy ok. 2 dni na to, by barki przywykły do ciężkiego plecaka. Stopy też musiały się przyzwyczaić do obuwia i wagi ciała z obciążeniem. Zdarzały się obtarcia i pęcherze. Kolana też dawały o sobie znać, szczególnie na stromych zejściach. Dobrze wyposażona apteczka była kluczem do szybkiej regeneracji.

Nie spieszyliśmy się. Daliśmy sobie tyle czasu, ile potrzebowaliśmy do pokonania całego szlaku. Celebrowaliśmy śniadania, zachwycaliśmy się widokami, robiliśmy mnóstwo zdjęć, czerpaliśmy radość z obcowania z niesamowitą naturą. Z dwutygodniowego urlopu, 12 dni spędziliśmy na wędrówce. Pozostałe dni zajęły nam dojazd i organizacja wyprawy. To był cudownie spędzony czas i wspaniała przygoda.

 

Podsumowaniem niech będzie także cytat, który towarzyszył nam cały szlak w paszporcie TMB:

 

"Fais de ta vie un rêve et d'un rêve une réalité"

Antoine de Saint-Exupéry 

(tłum. Spraw, aby Twoje życie stało się marzeniem, a marzenie rzeczywistością).

 

 

 

A teraz obiecane podsumowanie TMB. Zacznę od liczb, bo te chyba najlepiej obrazują to, jak wyglądała wędrówka w naszym wykonaniu.

 

🚶‍♀️   Przeszliśmy 215 km

🕐   Czas netto wędrówki wyniósł 92h10min

🕐   Czas brutto wyniósł 12 dni

⛰     Podeszliśmy i zeszliśmy prawie 12000m

🌿   Termin naszej wyprawy przypadł na drugą połowę lipca 

⛺   Spędziliśmy 11 nocy: 6 pod namiotem, 2 w hotelu (w tym 1 w dormitorium), 2 w apartamencie (booking) i 1 w górskim schronisku

⛺   W podziale na kraje, 5 noclegów przypadło we Francji, 3 we Włoszech i 3 w Szwajcarii. 

💲   Ceny noclegów nie należą do najniższych. Za camping płaciliśmy ok 100zł/os., za schronisko z kolacją i śniadaniem ok. 340zł/os, hotel (w tym dormitorium) ze śniadaniem ok. 250zł/os. Biwaki we Francji były bezpłatne.

🚗   Parking w Les Houches przy gondoli Le Prarion jest bezpłatny. Dobrze jest zostawić auto wieczorem, wtedy jest szansa na wolne miejsce.

💪   Wg zegarka Garmin, Marek spalił na całej wyprawie ok. 35000 kcal, więc taka wyprawa to niezły obóz wysiłkowy.

🎒   Ostatnia liczba dotyczy wagi naszych plecaków, do czego lepiej się nie przyznawać, bo plecaki były za ciężkie. Waga wahała się w granicach 18-20kg. Niestety.

 

 

A teraz przejdę do PLUSÓW:

 

➕   W języku angielskim dogadać można się wszędzie.

➕   Źródła wody pitnej w postaci kraników i wodopojów są dość często zlokalizowane przy szlaku, woda jest czysta, nie ma potrzeby używania filtrów. Polecamy jednak wzbogacanie wody w elektrolity.

➕   Sieć schronisk, bufetów i sklepów jest dość liczna. Zaopatrzenie jest bezproblemowe.

➕   Dobra baza noclegowa, dostępna nawet bez wcześniejszej rezerwacji.

➕   W Chamonix i Courmayeur jest dużo sklepów z artykułami sportowymi, turystycznymi i campingowymi, w razie potrzeby można w nich uzupełnić braki w wyposażeniu np. kartusz z gazem.

➕   Polecamy zakup lokalnych żółtych serów w mijanych farmach.  Ser jest źródłem łatwo przyswajalnego białka, witamin i minerałów, ponadto jest wysokokaloryczny i dodaje energii w trakcie intensywnego wysiłku. 

➕   Dla urozmaicenia wędrówki warto zaopatrzyć się w paszport TMB (2€/szt.), do którego zbiera się pieczątki w schroniskach i na campingach.

 

 

Niestety są też i MINUSY:

 

➖   Brak zasięgu i wi-fi w schroniskach.

➖   Gotówka jest główną formą płatności na szlaku. 

➖   Brak możliwości ładowania elektroniki w schroniskach, jeśli nie ma wykupionego noclegu.

➖   Brak sanitariatów na polach biwakowych, ale jest dostęp do wychodka i kraniku z zimną wodą

➖   Kuchnie w schroniskach serwują zwykle ciepłe dania w godzinach 12-15.

➖   We Włoszech sklepy mają przerwę na sjestę w g.12:30-15:30, warto o tym pamiętać.

➖   Nigdzie nie ma zniżek z kartą Alpenferein, a niektórzy z obsługi nawet o niej nie słyszeli.

 

Z niezbędnych dodatków polecamy:

 

✅   Aplikację mapy.cz w trybie offline 

✅   Tradycyjną mapę papierową

✅   Przewodnik "Trekking The Tour of Mont Blanc" wyd. CICERONE

✅   Aplikację Peakfinder do wyszukiwania i nazywania oglądanych szczytów

✅   Zegarek Garmin (do tracków i np. sprawdzania na bieżąco wysokości oraz dystansu)

✅   Aplikacje z prognozą pogody

✅   Czołówkę

✅   Pojemny powerbank (20000 mAh)

✅   Kuchenkę gazową

✅   Kije trekkingowe

✅   Wysoki filtr UV na dużą ekspozycję słoneczną oraz nakrycie głowy 

✅   Klipsy i linkę na pranie

✅   Kapsułki do prania (na campingach są pralki i suszarki)

✅   Szwajcarską kartę e-sim (polecamy aplikację Airalo)

 

 

Co jeszcze?

 

⛺   BIWAKOWANIE we Francji możliwe jest praktycznie wszędzie (z wyjątkiem rezerwatów przyrody), we Włoszech na dziko rozbić się można pow. 2500m n.p.m., a w Szwajcarii tylko na campingach.

👋   JĘZYK jakim pozdrawiamy się na szlaku to francuski "bonjour" (dotyczy to również szwajcarskiej części TMB) i włoski "buongiorno" lub "ciao", zależy w jakim kraju jesteśmy. 

👕   UBRANIA, to tzw. cebulka na każdą porę roku, trzeba być przygotowanym na ciepło i zimno, sucho i mokro.

☀️   TEMPERATURA bywa zmienna, zależna od wysokości, ciepło w dolinach (20-25⁰C), a na przełęczach pow. 2000m n.p.m. wiatr i chłód (5-10⁰C).

🥰   REST DAY polecamy każdemu trekkerowi. To niezbędny element każdego szlaku długodystansowego. My spędziliśmy go w Courmayeur, czyli mniej więcej w połowie trasy. Regeneracja ciała i umysłu, uzupełnienie zapasów i zrobienie prania to najważniejsze zalety przerwy w trekkingu.

 

 

 

Jeśli ktoś z Was chciałby dowiedzieć się więcej o szlaku TMB, przygotować się do własnej wyprawy i pogadać o szczegółach, zapraszamy do kontaktu. Pomożemy jak najlepiej umiemy.

 

The end - fine - fin – koniec.

INFORMACJE PRAWNE

 

Wszystkie materiały na tym blogu są  własnością autorów i nie mogą być wykorzystywane bez ich zgody. 
Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści oraz zdjęć bez zgody autorów jest prawnie zabronione.

Created by: cdx.pl