Warszawa - Chamonix

12.07.2025 r.

 

12.07.2025 r. sobota

TMB dzień 0: przyjazd

 

Do francuskiego Chamonix docieramy z Warszawy po 17 godzinach jazdy. Gdyby nie roboty drogowe w Szwajcarii pewnie byłoby szybciej. Na szczęście od Lac Léman (Jeziora Genewskiego/Lemańskiego) widoki rekompensują nam zmęczenie. Doliną rzeki Rhône docieramy do Martigny i licznymi serpentynami pniemy się odważnie ku przełęczy Forclaz (1527m n.p.m). Tu po raz pierwszy widzimy znaki TMB, ośnieżony masyw Mont Blanc i pierwsze lodowcowe jęzory. Za kilka dni przyjdziemy tu piechotą, po mniej więcej 3/4 szlaku. W sklepiku kupujemy panoramiczną mapę TMB, która jest tak ładna, że nadaje się na plakat. Z przełęczy zjeżdżamy przez Trient do Chamonix.

 

 

Chcemy zatrzymać się w centrum, by przywitać pierwszych zdobywców Mont Blanc - M. Paccard oraz J. Balmat i H. Saussure, których legendarne pomniki stoją w miasteczku na tle masywu Mont Blanc. Niestety wszystkie parkingi są tak obładowane, że przejeżdżamy tylko spoglądając na Chamonix z samochodu. Docieramy do Les Houches, wioski w której oficjalnie zaczyna się szlak TMB. Robimy przymiarkę przy bramce startowej i udajemy się do informacji turystycznej, gdzie kupujemy paszporty TMB, czyli książeczki do potwierdzania przejścia szlaku (2€/szt). Lubimy takie pamiątki, a zabawa w stempelki zawsze uatrakcyjnia nam górskie wędrówki. W Les Houches jemy obiad z widokiem na Mont Blanc. W takim towarzystwie wszystko smakuje wybornie. 

Z Les Houches jedziemy 20min do Sallanches, gdzie mamy zarezerwowany nocleg w hotelu (jakże by inaczej) Mont Blanc. Szybki prysznic i chwilowa drzemka stawiają nas na nogi. Wieczór spędzamy w Chamonix na Pucharze Świata dopingując na żywo Olę Mirosław i siostry Kałuckie we wspinaczce sportowej na czas. Wygląda to fantastycznie. Złoto Oli, wygrana Igi Świątek i polskich piłkarek z Ewą Pajor na czele to ukoronowanie dzisiejszego dnia. Takich sportowych emocji się nie spodziewaliśmy.

 

 

W międzyczasie zachód słońca maluje w górach niesamowite impresje, a my znajdujemy czas na przywitanie się z Paccardem, Balmat i Saussure, którzy w zastygłych pozach zwróconych w stronę Mont Blanc zapraszają nas oficjalnie na szlak TMB. Czujemy się zaszczyceni.

 

 

 

 

INFORMACJE PRAWNE

 

Wszystkie materiały na tym blogu są  własnością autorów i nie mogą być wykorzystywane bez ich zgody. 
Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie treści oraz zdjęć bez zgody autorów jest prawnie zabronione.

Created by: cdx.pl