Glisne - Luboń
26.07.2023 r.
MSB dzień 0: Przełęcz Glisne – Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim
DYSTANS: 2km
CZAS: 1h
Spotykamy się w Bielsku-Białej w klimatycznym miejscu z widokiem na Chrobaczą Łąkę. Osiedle domków jednorodzinnych położone jest na obrzeżach miasta. Mieszka tu siostra Piotra, z którą jesteśmy umówieni na transport do miejscowości Glisne, leżącej nieopodal Mszany Dolnej.
Jedziemy samochodem, dopisuje nam humor, przekrzykujemy się nawzajem, bo każdy chce coś ciekawego powiedzieć. Co chwilę śmiejemy się, bo żartów nie ma końca. Dobry humor to podstawa. Za chwilę przecież zacznie się nasza przygoda.
O g. 21 dojeżdżamy na przełęcz Glisne i zakładamy plecaki. Żegnamy naszego kierowcę, dziękując serdecznie za podwózkę. Ponownie zobaczymy się w Bielsku za 4 dni.
Ruszamy na szlak, który z asfaltu skręca wprost na polną drogę mijając kilka gospodarstw. Po chwili wchodzimy do lasu i raźno maszerujemy pod górę. Zapada zmrok, zakładamy czołówki, nie zwalniając tempa. W godzinę pokonujemy odcinek do schroniska na Luboniu Wielkim 1022m n.p.m., gdzie jutro rozpoczniemy przygodę z MSB. Budynek, potocznie zwany Domkiem Baby Jagi, wita nas rozświetlonymi oknami i smugami świateł rozchodzącymi się promieniście w przymglonym powietrzu. Wygląda to niesamowicie. W oddali migoczą światełka Rabki i okolic. Jest g.22, gdy przekraczamy próg schroniska.

Recepcja o tej porze jest już zamknięta. Umówieni jesteśmy na zapłatę za nocleg w gotówce, którą zostawiamy w okienku. Chwilę siedzimy w małej jadalni i omawiamy szczegóły pierwszego etapu. Energia jednak szybko się kończy i szykujemy się do spania. W budynku schroniska z 1931 r. brak jest prysznica i toalety. Do dyspozycji jest tylko umywalka, w której myjemy zęby. Nocleg mamy w dużej, 9-osobowej sali na I piętrze, z której rozpościera się piękna panorama na cztery strony świata.
